„Gazeta Wyborcza” przyznała Fransowi Timmermansowi tytuł „Człowieka roku”. To polityczny wybór wpisujący się w bieżącą polską politykę. Nie jest to dobre. Pamiętajmy, że pan Frans Timmermans ma swoje zasługi dla Polski, choć są to zasługi sprzed lat. Będąc jeszcze aktywnym uczestnikiem holenderskiej polityki, miał swój udział w uhonorowaniu polskich spadochroniarzy, którzy wyzwalali Holandię. Niektórzy, szczególnie w Wielkiej Brytanii, przez lata próbowali przedstawiać gen. Sosabowskiego jako człowieka, który unikał walki, wręcz jako tchórza. A to właśnie dzięki Timmermansowi przywrócono go do tamtejszej historii, jako człowieka, który walczył o wolność naszą i waszą. Za to Timmermansowi chwała. Jednak to nie za te zasługi „Gazeta Wyborcza” uhonorowała wiceszefa Komisji Europejskiej.

Otrzymał tę nagrodę za to, że jest twarzą walki Unii Europejskiej z Polską. I nie jest to dobry ruch. „Wyborcza” to gazeta opiniotwórcza, wciąż czytana przez polskie społeczeństwo. Powinna więc starać się promować osoby, które nie są jednoznacznie kontrowersyjne. Szkoda, że tego nie zrobiła, dolała jedynie oliwy do wojny polsko-polskiej. Włączyli w to Timmermansa i użyli go jako maczugi. Nie jest to do końca moralny pomysł.

wpolityce.pl/polityka/340618-nasz-wywiad-grzegorz-dlugi-timmermans-dostal-nagrode-od-wyborczej-bo-jest-twarza-walki-ue-z-polska