Byłbym ostatnim, który utrudniałby strajkowanie komukolwiek. Każdy ma do tego prawo, nauczyciele także, jeśli tylko uważają, że to dla nich odpowiednie wyjście. Pytanie tylko, czy to protest nauczycieli, czy Związku Nauczycielstwa Polskiego, bo ZNP reprezentuje tylko część środowiska. Wiadomo natomiast, że chodzi mu głównie o walkę z rządem.