Opozycja histeryczna twierdzi, że to wszystko było wiadome i nie ma o czym mówić. Z kolei zwolennicy władzy mówią o przełomowym sukcesie, który zmieni naszą politykę. Prawda jest oczywiście pośrodku.
Prace, które podjęto ponad rok temu (bo tak naprawdę wtedy się zaczęły), zakończyły się sukcesem w grudniu, w momencie, kiedy Bułgaria wycofała swoją kandydaturę. Istotne było to, aby ilość głosów oddanych na Polskę była jak największa i trzeba tutaj uczciwie powiedzieć, że ona jest wysoka. Świadczy to o tym, że tak naprawdę nie jesteśmy zaangażowani w konflikty, które powodują niechęć poszczególnych krajów.
To wymagało pewnej pracy naszych służb dyplomatycznych i one tę pracę wykonały w ubiegłym roku. W tym roku chodziło już tylko o to, żeby tego nie zepsuć.
Członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ jest nowym narzędziem, które ma nasza polityka zagraniczna. Pytanie jak to wykorzystamy? Jest to bardzo łatwo zaprzepaścić, bo wystarczy jedna zła decyzja, która podważy naszą wiarygodność. Istotne jest, aby podejść do tego poważnie.

www.polskieradio.pl/9/300/Artykul/1772802,Polska-w-Radzie-Bezpieczenstwa-ONZ-Historyczny-sukces-czy-naturalna-kolej-rzeczy