W ciągu ostatniego dziesięciolecia, może nawet trochę dłużej, my wszyscy zostaliśmy okradzeni z ogromnej ilości pieniędzy.
Ja chciałbym jedną rzecz sprostować: to nie jest tak jak większość ludzi myśli, że tu chodzi o unikanie płacenia VAT-u, czyli, że ktoś tam coś zakombinował, dał inną stawkę itd.
Gdyby tak było, to w jakimś sensie byłaby to łagodniejsza sprawa.
Wyłudzenia polegały na tym, że pieniądze ze Skarbu Państwa szły do grup przestępczych a nie, że podatnik nie zapłacił jakiegoś tam VAT-u.
To jest zasadnicza różnica.
Najczęściej to polegało na tym, że w ramach tych karuzel ktoś niby eksportował.

Jest kilka problemów. Ja zawodowo m.in zajmuję się obroną osób, które zostały (bardzo często niesłusznie) oskarżone o uczestnictwo w karuzelach VAT-owskich i zauważyłem między innymi taki problem, że przeciętny polski przedsiębiorca nie miał szans normalnej konkurencji. Na przykład, na rynku stali, jeżeli ktoś normalnie pracował (czyli z VAT-em), to był droższy o ileś tam procent i nie miał żadnej szansy sprzedać. Siłą rzeczy był zmuszony do takich czy innych ruchów, aby mieć szansę przetrwać. To są też ofiary.

Skarbówka, ABW i CBŚ od iluś lat z tym walczy i niestety nie mieli poparcia w woli politycznej.
Gdy się porozmawiało z funkcjonariuszami ABW czy CBŚ, to oni po prostu załamali ręce, bo oni pokazywali: proceder pokazywali, mechanizm pokazywali a w Warszawie wszyscy odwracali się, nie byli zainteresowani.
Coś tu nie grało, ewidentnie coś nie grało, to trzeba wyjaśnić!

www.polskieradio.pl/9/300/Artykul/1855028,Sprawa-reparacji-wojennych-Tematu-nie-da-sie-juz-wlozyc-pod-dywan