PiS chce mieć zupełną władzę. Uważa, że jest dobrym carem i żeby mógł rozprzestrzeniać dobro, musi mieć jasne i czyste pole do sprawowania władzy. Niestety, wielu zwolenników PiS wierzy, że to wszystko jest podszyte dobrem.
Jako naród, społeczeństwo funkcjonujemy sprawnie, jeśli mamy dobry system organizacji, dobre struktury. Ludzie są różni, popełniają błędy, zmieniają się. Wszyscy mamy w genach skłonność do robienia złych rzeczy, dlatego tworzymy społeczeństwo w taki sposób, by utrudniać ujawnianie się naszych złych cech.
PiS nie do końca to rozumie. Nie rozumie też, że jak tworzy pewne narzędzia, które pozwalają zdalnie sterować państwem, nie do końca w interesie obywateli, to kiedyś te same narzędzia będą w rękach ich przeciwników.
Czy ktoś jest na tyle naiwny i myśli, że jak zmienimy system sądownictwa, nie reformując go, tylko zmieniając władzę nad sądownictwem, a potem przyjdzie kolejna władza, bo PiS przegra wybory, to przeciwnicy tego nie wykorzystają? Pytam ich, czy chcą, żeby narzędzia, które teraz dają ministrowi Ziobrze, w ręku miał minister sprawiedliwości, którym będzie sędzia Tuleja?
Członkowie PiS uważają, że to niemożliwe, żeby ich partia, która ma takie poparcie społeczne, straciła władzę. Nie zawsze będą ją mieli, bo wszystko się kiedyś kończy i władza Prawa i Sprawiedliwości też kiedyś się skończy.
Twórzmy zatem systemy, które są odporne na różne zmiany władzy. Nawet jeśli przyjdzie zła władza, będziemy mieli zabezpieczenia, by nie mogła lekceważyć praw.

www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/dodatkowa-komisja-wyborcza-to-zapowiedz-zmian-w-ordynacji,95555_0.html