Jedynym ugrupowaniem, które od początku swojego istnienia mówiło, krzyczało i tłumaczyło, że Konstytucja wymaga zmiany, jest Kukiz’15. Obawiam się, że inicjatywa Prezydenta jest też elementem tego, aby ten stabilny i rosnący elektorat Kukiza w jakimś stopniu przejąć.

To nie jest nowa inicjatywa, bo proszę wziąć pod uwagę, że rok temu, 3 maja, Prezydent mówił dokładnie to samo, tzn. też mówił o potrzebie zmiany Konstytucji. Powinniśmy faktycznie się zastanowić, co trzeba zmienić i jak trzeba zmienić.

Dyskusję trzeba rozpocząć i liczymy na to, że Prezydent właśnie tą inicjatywą czy też zbulwersowaniem dookoła tej inicjatywy tę dyskusję wywoła. Mamy wiele rzeczy do poprawienia. Relacje Prezydent-rząd, referenda, odwoływanie polityków, sędziowie pokoju, równość gospodarcza. Tych tematów jest olbrzymia ilość i nie trywializujmy tego, nie róbmy z tego bieżącej polityki.

Nowa Konstytucja nie jest dla tego Prezydenta i obojętnie czy wymyślimy system prezydencki, czy kanclerski, to nie mówimy o tym Prezydencie, ani o tym rządzie. Mówimy o czymś, co będzie wprowadzone za dość długi okres, wobec tego nie starajmy się bieżącym oglądem politycznym zlikwidować sprawy zbudowania ustroju, który byłby choć trochę obywatelski.

Podejdźmy do tego poważnie. Oczywiście, punktów sporu będzie bardzo dużo, ale zacznijmy. Potrzeba zmiany Konstytucji jest potrzebą ogólnospołeczną.

www.polskieradio.pl/9/300/Artykul/1761386,Czy-to-jest-dobry-moment-na-dyskusje-o-zmianie-konstytucji